Astrologia
Spotkania
Program astrologiczny Urania
Biuletyn astrologiczny
   Wenus - kochanka idealna
   Piętno Plutona w czterech katastrofach
   Maria Skłodowska-Curie Interpretacja horoskopu
   Rektyfikacja horoskopu Marii Skłodowskiej-Curie
   Autokracja i plutokracja
Postacie polskiej astrologii
Symbole astrologiczne
Horoskop
Słownik
System domów
Galeria Szem'a
Katalog stron
Bibliografia

Wspomnienia o tych, którzy odeszli od nas


Franciszek KOZUB

Sam siebie nazywał imieniem Franczesco. Miał również przydomek: Tajemniczy Don Pedro. Był postacią bardzo oryginalną. Miał Słońce w Rybach i Urana na Ascendencie w Bliźniętach. Większość z nas poznała go na I Ogółnopolskiej Szkole Astrologii w Kolumnie. Należał wtedy do grona osób, które już miały opanowane podstawy tej wiedzy. Jeździł z nami na następne szkoły oraz na seminaria „weresowe” do Łodzi, a potem na warsztaty z Jarkiem. Zaskakiwał swoimi różnorodnymi teoriami, które nieco zawile nam przedstawiał, ponieważ posługiwał się barwnym, aczkolwiek skomplikowanym językiem. Prawie każdą swoją wypowiedź kończył charakterystycznym śmiechem. Miał dużą wiedzę i wciąż poszukiwał nowych dróg poznania. W tym celu penetrował księgarnie, a potem często przynosił nam odkryte przez siebie nowości, które uznał za interesujące. Zachorował na wyniszczającą, paskudną chorobę i w miarę jej postępowania, mówił coraz ciszej aż wreszcie zamilkł zupełnie... Wyobrażam sobie, jak krąży po niebiosach i usiłuje wciągnąć do dyskusji Świętego Piotra, ciesząc się, gdy uda mu się zaskoczyć go kolejną swoją konkluzją. Nam będzie go stale brakowało.

Zofia PIEKIEŁEK

Odeszła jako druga osoba z grona katowickich astrologów. Obecność Urana na jej Ascendencie zaznaczała się oprócz zainteresowania astrologią – oryginalnym, niebieskim kolorem włosów, który w połączeniu z korpulentną sylwetką, tworzył nietuzinkowe zestawienie. Była żądna nieustającej wymiany poglądów. Niekończące się dyskusje, lubiła toczyć przy szklaneczce piwa, które jak sama mawiała było jej słabością. Zawsze pogodna i pozytywnie nastawiona do ludzi. W miarę upływu czasu, coraz rzadziej zjawiała się na naszych spotkaniach, jednakże nie traciła kontaktu z astrologią. Nadal dużo czytała i interpretowała horoskopy znajomym oraz rodzinie. Czasem zadzwoniła aby przedyskutować jakieś nurtujące ją zagadnienie. Może gdzieś tam, w innym świecie stawia horoskopy duszom za wirtualną szklaneczkę wirtualnego piwka?

Justyna REINER

Była osobą niezwykle oryginalną, bezkompleksową a przy tym zawsze tryskającą humorem. Przesyłając nam przeróżne humorki, powodowała, że zapychały się nam skrzynki mailowe. Po raz pierwszy objawiła się na „weresowej” szkole w Spale. Była już całkiem nieźle obeznana z wiedzą astrologiczną. Spotykaliśmy się na katowickich warsztatach z Jarkiem a także na dyskusyjnych spotkaniach piwnych, które były niejako tradycją. Z wykształcenia informatyk – doskonale radziła sobie z problemami komputerowymi, dlatego służyła jako gorąca linia porad w przypadku kłopotów. Nie wystarczało jej zajmowanie się astrologią „naziemną”. Jako jedyna w Polsce opracowała sposób sporządzania horoskopów poza orbitą ziemi. Artykuł na ten temat zamieściła w Nieznanym Świecie. To, że nie wywołał dyskusji świadczy o tym, że nikt nie poczuł się na siłach, aby zanegować stworzony przez nią system. Kochała astrologię, komputer, koty i piwo. Gdyby nie astrologia i nasze spotkania astrologiczno – piwne, pewnie nie wychodziła by w ogóle z domu, przesiadując przed komputerem. Nie wszyscy znali jej drugą romantyczną stronę duszy, którą ujawniła w swoim Błękitnym Pałacu, publikując napisane przez siebie wiersze. Długo zmagała się z ciężką chorobą i gdy już wydawało się, że zwyciężyła, nawrót choroby zabrał ją nieoczekiwanie szybko z naszych szeregów. Pewnie na długo nikt nie zajmie jej miejsca w naszym gronie. Przypuszczam, że krąży między planetami i sprawdza dokładność swoich obliczeń. A może siedzi na swoim ukochanym Uranie przy wirtualnym komputerze i jako „rasowa” Byczka jedną ręką zajada ulubione smakołyki a drugą stuka w klawiaturę?

Elżbieta Kłobus, Katowice, 02.12.2009